MROŻONA KAWA NA UPAŁY

sobota

Kawa <3 ja ją uwielbiam 🙂 najlepiej w chwili przerwy do drugiego śniadania, lub jako popołudniowa chwila przyjemności. Gdy na dworze zimno najlepsza jest zagotowana z cynamonem, a następnie przecedzona i podana z niewielką ilością mleka, w upały zimna latte z brzęczącymi kostkami lodu (i od święta z dodatkiem aromatycznego syropu – najlepiej kokosowego). Na co dzień parzona po turecku z kapką mleka. Dużo jest zdań na temat kawy, wiadomo jednym smakuje, innym nie, jednym może pogarszać samopoczucie innym poprawiać. Moim zdaniem jak wszystko w nadmiarze może szkodzić. Jest kilka opinii na temat kawy, które pojawiają się w różnym miejscach, ale część z nich to zwykłe mity lub niepełne informacje, np.:

  • Kawa podnosi ciśnienie – tak, jest to prawda podnosi, ale na bardzo krótko
  • Kawa wypłukuje magnez i wapń – jest to prawda, lecz pita w wielkich ilościach, zalecenia mówią, że można pić 3- 4 filiżanki kawy, więc z pewnością jedna lub dwie nie wprowadzą spustoszenia w naszym organizmie
  • Kawa powoduje, że zęby są żółte – oczywiście zostawia osad, ale podobnie jak herbata, czerwone wino czy soki, najlepsze dla naszych zębów jest picie wody, ale myślę że żucie bezcukrowej gumy po kawie pomoże temu zapobiec
  • Kawa jest źródłem kofeiny – tak w filiżance prażonej kawy, jest jej około 85 mg, w rozpuszczalnej o 10 mniej. Kofeina pobudza, zwiększa tempo przemiany materii, oraz usprawnia pracę serca. Wynika w tego, że również jest potrzebna w naszym organizmie.
  • Trzeba jednak pamiętać, że kawa (podobnie jak herbata) ma właściwości odwadniające – ale rada na to, pamiętajmy o wodzie 🙂

Tak, więc nie wiem jak Wy, ale ja w takie upały nie pogardzę mrożoną kawą <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *